Butelka na trening – jest. Strój – jest. Słuchawki – są. Pozostaje pytanie, co właściwie powinno znaleźć się w bidonie. Woda, napój izotoniczny, a może coś jeszcze? Wybór nie musi być skomplikowany, ale warto dopasować go do długości i intensywności aktywności, temperatury otoczenia oraz własnych potrzeb. Inaczej wygląda przecież spokojny spacer, inaczej godzina na siłowni, a jeszcze inaczej kilkugodzinna jazda na rowerze w ciepły dzień.
Woda to punkt wyjścia
W przypadku wielu codziennych aktywności zwykła woda będzie całkowicie wystarczającym wyborem. Jeśli trening jest stosunkowo krótki, odbywa się w komfortowej temperaturze i nie wiąże się z bardzo intensywnym wysiłkiem, nie trzeba komplikować sprawy.
Znacznie ważniejsze od wyboru „idealnego” napoju jest regularne uzupełnianie płynów. Rozpoczynanie treningu już z uczuciem silnego pragnienia zdecydowanie nie jest najlepszą strategią. O nawodnieniu warto pamiętać przez cały dzień, a nie dopiero w chwili założenia sportowych butów.
Sytuacja może wyglądać inaczej podczas dłuższego lub bardziej wymagającego wysiłku, kiedy wraz z potem organizm traci nie tylko wodę, ale również elektrolity.
Kiedy pojawiają się napoje izotoniczne?
Napoje izotoniczne zostały stworzone przede wszystkim z myślą o aktywności fizycznej. Ich receptury zazwyczaj opierają się na połączeniu wody, węglowodanów i elektrolitów. To właśnie odróżnia je od zwykłej wody czy klasycznych napojów smakowych.
W praktyce mogą znaleźć zastosowanie podczas długotrwałego wysiłku, intensywnych treningów czy aktywności wykonywanej w wysokiej temperaturze. Nie oznacza to jednak, że każdy trening automatycznie wymaga sięgania po izotonik.
Warto również wiedzieć, że napoje izotoniczne dostępne są w różnych formach. Można sięgnąć po gotowe produkty, takie jak Isotonic Drink od OSHEE, które nie wymagają przygotowania i można zabrać je bezpośrednio na trening. Alternatywą są izotoniki w proszku do samodzielnego przygotowania, np. OSHEE ISO Hydration. Pozwalają one odmierzyć odpowiednią porcję produktu i połączyć ją z wodą zgodnie z zaleceniami producenta. To wygodna opcja dla osób, które regularnie trenują i wolą przygotowywać napoje samodzielnie.
Niezależnie od wybranej formy warto zapoznać się ze składem i tabelą wartości odżywczych konkretnego produktu. W przypadku izotoników w proszku znaczenie mają również zalecane proporcje przygotowania, ponieważ ilość dodanej wody wpływa na stężenie składników w gotowym napoju.
Elektrolity – dlaczego mówi się o nich w kontekście wysiłku?
Pocenie się jest naturalnym mechanizmem pozwalającym organizmowi regulować temperaturę. Wraz z potem tracimy jednak nie tylko wodę. Znajdują się w nim także elektrolity, w tym przede wszystkim sód.
Ilość traconego potu jest bardzo indywidualna. Znaczenie mają temperatura i wilgotność powietrza, intensywność wysiłku, czas jego trwania, ubranie, a nawet indywidualna potliwość. Dlatego nie istnieje jedna ilość płynów odpowiednia dla każdej osoby i każdego treningu.
Przy rekreacyjnym wysiłku nie ma potrzeby obsesyjnego liczenia każdego mililitra. Warto natomiast obserwować własny organizm i mieć napój dostępny zarówno podczas aktywności, jak i po jej zakończeniu.
Bieganie, rower czy siłownia – czy rodzaj sportu ma znaczenie?
Tak, choć jeszcze większe znaczenie może mieć długość i intensywność konkretnej sesji.
Spokojny, kilkudziesięciominutowy trening siłowy to zupełnie inne obciążenie niż wielogodzinna wyprawa rowerowa. Podobnie krótki jogging w chłodny poranek trudno porównywać z długim biegiem wykonywanym latem.
Dlatego lepiej myśleć o napoju nie w kategoriach „co powinien pić biegacz?”, ale raczej: jak długo potrwa wysiłek, jak intensywny będzie i w jakich warunkach się odbędzie?
Znaczenie mają też indywidualne preferencje. Jeśli podczas ruchu trudno wypić większą ilość płynu jednorazowo, można sięgać po niego częściej, ale w mniejszych porcjach.
Nie czekaj na trening, żeby pomyśleć o nawodnieniu
Najlepszy napój sportowy nie rozwiąże problemu, jeśli przez większość dnia niemal nic nie pijesz. Nawodnienie warto traktować jako element całej codziennej rutyny – podobnie jak sen, odpoczynek czy odpowiednio skomponowane posiłki.
Dobrze jest więc zaczynać aktywność z napojem pod ręką, ale jednocześnie pamiętać o płynach przed treningiem i po jego zakończeniu. Przy krótszym wysiłku często wystarczy woda. Przy bardziej wymagającej aktywności można natomiast rozważyć napój izotoniczny i dobrać go do charakteru treningu.
Nie chodzi o tworzenie skomplikowanego sportowego rytuału. Chodzi o prostą zasadę: im lepiej napój odpowiada temu, co rzeczywiście robisz, tym mniej miejsca zostaje na przypadkowe wybory.
